środa, 26 stycznia 2011

Nowy Rok - Nowe Plany

I znowu jestem w momencie, kiedy chcę zmienić swój mały świat, przewrócić go do góry nogami i uczynić moje życie czymś niesamowitym. Tak, kolejny początek roku to naprawdę dobry moment na to. O ile w poprzednim roku strona "plany" w moim kalendarzu została zapełniona niemal 40 pozycjami, z których zrealizowałem może 5 - o tyle w tym roku tych pozycji jest o wiele mniej. Czyżbym w tym roku chciał mniej od życia? A może skupiam się na priorytetach - co jest konieczne, co mniej, co poczeka kolejny rok a co mogę pominąć. Jaki chcę być w tym roku? Myślę, że ten rok będzie czymś wyjątkowym, czegoś mnie nauczy. Mam takie przeczucie, że rok 2011 będzie w mojej pamięci bardzo długo. Nie wiem jeszcze z jakiego powodu. Jest wiele rzeczy, które strasznie ciągną mnie w dół. Te całe kredyty, zobowiązania, opłaty. Praca, praca, praca... No i jeszcze w tym roku dziewczyny wracają do Polski, co oznacza że zostanę naprawdę sam w Irlandii. Jest jeszcze Marcysia, Dżanko i cała reszta, ale nie oszukujmy się - Magda i Ala to jak rodzina. Cokolwiek by się nie wydarzyło - wiem, że będzie dobrze...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeżeli tylko masz ochotę - skomentuj.